Pierogi

Warsztatowy grudzień czyli widelcowe podsumowanie numer 46 – listopad/grudzień 2017

Kraków - Studio Twój Kucharz - Kampania na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów - warsztaty dla blogerów - śledź z ziemniakami, jarmużem

(więcej…)

Gęsina i i wina czyli widelcowe podsumowanie numer 44 – październik/listopad 2017

Wieliczka - Kopalnia Soli - Winnica Wieliczka - cydr

(więcej…)

Im dalej w las tym coraz lepiej czyli Kanton dim sum house (zamknięte)

Właściwie to nie planowałam osobnego wpisu o Kantonie, bo wzmianki o nim pojawiały się już na blogu. Rekomendowaliśmy go również jako dobre miejsce na lunch. Poza tym mój stosunek do tego lokalu był od początku ambiwalentny i nie potrafiłam sobie wyrobić jednoznacznej opinii. Mimo wszystko, nie mogłam jednak pozostać obojętna na nowości w menu, o których co rusz informowali Facebooku. Chodziłam więc i próbowałam. Raz było lepiej, raz gorzej. Spaliłam sobie nawet kurtkę siadając zbyt blisko piecyka. 😉 Ale nawet  to mnie nie odstraszyło. Wsiąkłam w Kanton i zauważyłam, że coraz częściej  spacery planuje tak aby ich trasa przebiegała obok lokalu na Węgłowej.

Kraków - Kanton Dim Sum House - Ramen wieprzowo drobiowy (więcej…)

Wiosna to czy lato czyli widelcowe podsumowanie numer 34 – maj/czerwiec 2017

Kraków - Ka Udon Bar - Rakowicka - Karma

(więcej…)

Majówka czyli widelcowe podsumowanie numer 32 – kwiecień/maj 2017

Kraków - Emil kręci lody - Rynek Podgórski

(więcej…)

Powrót do Gruzji czyli Tbilisuri

Ostatnio nic nas jakoś nie urzekło. Zjedliśmy świetne śniadanie w Zenicie (polecam tosty z makrelą), ale już kawa czy dania główne były całkiem przeciętne. Zajrzeliśmy do Karakteru, zamówiliśmy jak zwykle za dużo i przez chwile było nam całkiem przyjemnie. Ale pragnęliśmy nowości. Na chwilę wyskoczyliśmy do stolicy, gdzie odbyliśmy długo planowaną wizytę w Viet Street Food (rewelacja!) i odwiedziliśmy jeszcze klika fajnych miejscówek, i po powrocie było nam jeszcze gorzej. W końcu przypomniało nam się, że nie odwiedziliśmy jeszcze Tbilisuri, restauracji otwartej w marcu przez Sabinę i Zviada z Gruzji na kółkach.  Na samą myśl o gruzińskiej kuchni humor nam się poprawił więc zarezerwowaliśmy stolik i poszliśmy.

Kraków - Tibilisuri -chinkali z baraniną

(więcej…)

Zupy i pierogi inaczej czyli Mandu i Oriental Spoon

Zmęczeni tradycyjnym świątecznym obżarstwem szukaliśmy nowych smaków. Sushi cieszyło jak nigdy, ale wciąż chcieliśmy odmiany i Azja wydawała się być dobrym kierunkiem. Pomyślałam, że to doskonała okazja żeby w końcu udać się do Mandu, małego lokalu przy Starym Kleparzu serwującego koreańskie pierożki o tej samej nazwie, przygotowywane na parze. Mandu to siostrzany lokal Oriental Spoon, a ich bibimbap podbił serca i podniebienia nawet moich rodziców. Więc właściwie w ciemno mogliśmy założyć, ze będzie dobrze. Nie pomyliliśmy się.

Kraków - Mandu- BIBIM mandu - podsmażone pierożki z sałatką (więcej…)

Przedświąteczna krzątanina czyli widelcowe podsumowanie numer 22 – listopad/grudzień 2016

Kraków - Festiwal Kawy - Coffee Week

(więcej…)

Kosztowne metamorfozy czyli Nago Sushi & Sake

Kiedy przeczytałam informację o otwarciu nowej restauracji z sushi przy świętej Getrudy, w głowie zapaliła się lampka: przecież na świętej  Gertrudy jest już jedno sushi! Moi znajomi reagowali podobnie i zaczęliśmy się zastanawiać: czy to konkurencja dla Sakany czy też Sakana się zamknęła? Wszyscy mieliśmy po trochu rację. Sakana Sushi zamknęło lokal pod koniec października, a w jej miejsce powstało nowe miejsce z tymi samymi właścicielami i nowym menu (ozdobionym zresztą niezwykle apetycznymi zdjęciami). I nowymi cenami.

Kraków - Nago Sushi & Sake -Futomaki z okoniem - Gunkan maki (więcej…)

Halo! Jesteśmy głodni! Czyli jedzenie na telefon albo zamawianie przez klikanie (AKTUALIZACJA 22.06.2017)

Po doświadczeniach poprzedniego tygodnia, naturalną kontynuacją rozważań nad wyborem źródła jedzenia, które dowiozą nam do domu, wydał mi się wpis, w którym opowiem Wam skąd zamawiamy jedzenie, kiedy pogoda, samopoczucie albo i inne czynniki nie pozwalają nam na wyjście do restauracji, a lodówka akurat świeci pustkami (albo pogoda, samopoczucie czy inne czynniki nie pozwalają nam na ugotowanie obiadu). Będzie też o tym, co warto, a czego nie warto zamawiać, opakowaniach i różnych aspektach zamawiania jedzenia.Kraków - dowóz - na telefon (więcej…)