Widelcowe podsumowanie nr 112 – koniec lenistwa


Decyzja o wycieczce do Japonii zapadła dość spontanicznie w marcu 2019. Najpierw planowaliśmy ją na maj, ale finalnie musieliśmy ją przesunąć na kwiecień, tak więc na planowanie nie pozostało dużo czasu. Szczęśliwym zrządzeniem losu termin naszego wyjazdu przypadł na czas Hanami czyli święta kwitnącej wiśni. Była też druga strona medalu – ceny biletów nie były zbyt atrakcyjne, a większość hoteli była już niedostępnych. A podróżowaliśmy z prawie półtorarocznym dzieckiem, które właśnie nauczyło się chodzić dlatego potrzebowaliśmy trochę większej przestrzeni niż 14m2.


Jedna historia zaczęła się od tego, że hotel Andels postanowił odświeżyć hotelową restaurację i, śladem berlińskiego odpowiednika, wprowadzić w Krakowie kuchnię kalifornijską. Druga, od zamówienia przez UberEats, a właściwie od mojej ciąży, bo to w tym czasie zaczęłam pochłaniać więcej deserów. A może już od studiów, kiedy powtarzając „Ils sont foux ces Francais” jednocześnie czułam słabość do kultury i kuchni francuskiej? Oprócz quiche. Nie cierpiałam jeść quiche! Kiedy wspominam wyjazdy do Francji w czasach szkoły podstawowej, to niechęć do quiche jest chyba jednym z najsilniejszych wspomnień.
(więcej…)

W ramach festiwalu Opera Rara, w restauracji Corse spróbować można, miedzy innymi, ostryg w trzech odsłonach.

Kuchnia gruzińska jest coraz lepiej reprezentowana w Krakowie

Zdjecie pochodzi z materiałów prasowych lokalu Na ciacho.