Jarmark

Pierekaczewnik, sajgonka i śledź czyli Terra Madre Slow Food Festival

Przez ostatnie dwa dni w centrum kongresowym ICE odbywał się Terra Madre Slow Food Festival czyli spotkanie producentów, głownie żywności, ze Środkowej Europy. Targom towarzyszą warsztaty, degustacje, projekcje, koncerty, a także cykl kolacji w krakowskich restauracjach.  W porównaniu z rokiem poprzednim, Terra Madre zyskało zdecydowanie na przestrzeni, ale straciło jeśli chodzi o liczbę gości. A wydawałoby się, że przeniesienie imprezy z oddalonej od centrum hali Expo do centralnie zlokalizowanego centrum kongresowego wyjdzie festiwalowi na dobre. Ogromne przestrzenie ICE były gotowe przyjąć znacznie większą liczbę gości. Na niedobór odwiedzających wpływ miała na pewno promocja festiwalu, a raczej jej brak. Ani razu nie usłyszałam o Terra Madre w radiu, ani też nie widziałam żadnych reklam  na mieście. Festiwal promowany był właściwie tylko w Internecie. Z punktu widzenia gościa festiwalu, brak tłumów jest zdecydowanie aspektem pozytywnym. Niestety z punktu widzenia wystawcy wygląda to trochę gorzej, tym bardziej, że ceny za stoiska nie były niskie. Kraków - Centrum Kongresowe ICE - Terra Madre (więcej…)

Powrót do rzeczywistości czyli rzecz o kanapkach

Tych z Was, którzy „widelca”, jak pieszczotliwie nazywamy naszego bloga, śledzą tylko poprzez stronę www, zastanowił pewnie fakt naszego dłuższego milczenia. A przynajmniej taką mamy nadzieję, że trochę Wam nas brakowało. Większą część września spędziliśmy w Stanach Zjednoczonych i z pewnością już wkrótce zaproponujemy Wam jakąś krótką relację z tego wyjazdu. Tymczasem wróciliśmy do Krakowa i powoli się rozkręcamy i sprawdzamy co nowego w krakowskiej gastronomii piszczy.

Kanapki - USA - Stany Zjednoczone - Philly Cheese Steak - Reuben - Homar - Lobster (więcej…)

Gdzie z widelcem w Krakowie czyli Kalendarium (aktualizacja 15.6.2019)

Regularnie aktualizowana lista wydarzeń kulinarnych w Krakowie i okolicach:
(więcej…)

Majówka w kwietniu czyli Najedzeni Fest! Wino

Dawno już przestałam liczyć na to, że na Najedzeni Fest uda mi się spróbować wszystkiego co sobie zaplanowałam. Zazwyczaj stawiam na nowości, ale zawsze zdarzy się, że znany od dawna wystawca skusi Cie apetycznie wyglądającym daniem albo znajomi poczęstują jakimś smakołykiem. Tak było i dzisiaj.Kraków - Forum Przestrzenie - Najedzeni Fest! wino - leżaki (więcej…)

Nowości, zupy dobre i złe czyli Foodstock Winter

Właśnie wróciliśmy z Foodstcku, gdzie tradycyjnie spożyłam śniadanie, obiad i kolację (Widelec jakimś cudem ma jeszcze miejsce na obiad u mamy) i spieszymy Wam donieśc co tam słychać. Hasłem przewodnim dziewiątej edycji festiwalu są dania rozgrzewające, bo to w końcu zima. Na szczęście pogoda dopisała i potrzeba rozgrzania nie była, aż tak silna. Dzięki dodatniej temperaturze, z zakupionymi posiłkami można było udać się na zewnątrz i zjeść w nieco luźniejszej atmosferze. Bo w sali głównej panował jak zawsze tłok. Choć szpilkę dałoby się jeszcze wcisnąć.Kraków - Foodstock Winter - Red Beef Burger - classic burger (więcej…)

Relacji z wakacji część pierwsza czyli Widelec w Bergamo

Relacje z wakacji postanowiłam rozpocząć od podsumowania naszej wizyty w Bergamo, a właściwie dwóch wizyt, bo Bergamo odwiedziliśmy zarówno w drodze do Hiszpanii jak i w drodze powrotnej. Kiedy pierwszy raz przylecieliśmy do Bergamo i zostawiliśmy rzeczy w apartamencie, pora okazała się być już kompletnie nie-obiadowa. Przynajmniej dla Włochów. Dlatego jedynym ratunkiem była pizza na wagę w Il Fornaio przy via Colleoni. Wybraliśmy wersje z karczochami i szynką oraz kiełbasą, grzybami i wędzonym serem. Jak na pizzę cięta nożyczkami była całkiem niezła, ale raczej dla, takich jak Widelec, wielbicieli grubego, puchatego ciasta. Za 80 dkg pizzy zapłaciliśmy jakieś 10 euro.Bergamo - IL Fornaio - pani kroi pizzę nożyczkami (więcej…)

Więcej takich faux pas czyli Najedzeni Fest! Wino

Za nami kolejna edycja festiwalu kulinarnego Najedzeni Fest, która tym razem zorganizowany został wokół tematu wino. Jednak prawdziwym królem tej edycji zostało nie wino, a podroby serwowane przez Kubę Janickiego i spółkę w ramach projektu Faux Pas w Foyer. Była jajecznica ze szpikiem, galareta z nóżek, wątróbka, serca, śledziona, żołądki i, o zgrozo, jądra. Nie sposób było ich przegapić, a tym bardziej nie usłyszeć, bo znad patelni z wątróbką przywoływała zwiedzających donośnym głosem Agnieszka Majksner. Wszystkiego nie udało mi się spróbować, ale śledziona i żołądki podbiły moje serce. Już nie mogę się doczekać co pokażą w następnej edycji.Najedzeni Fest Wino - Faux Pas w Foyer - śledziona na patelni (więcej…)

Koniec czy początek? Finał Małopolskiego Festiwalu Smaku w Krakowie

Od finału Małopolskiego Festiwalu Smaku minęły już prawie dwa tygodnie, a ja jeszcze nie miałam czasu podsumować tych fantastycznie spędzonych dni. Tak jak i podczas półfinałów było wesoło, głośno, no i przede wszystkim smacznie. Oprócz tradycyjnego wspólnego gotowania zupy (pyszny żur z karpiem i śledziem!) były tez inne dania, w tym trochę zapomniana w Krakowie (a przypomniana ostatnio przez Andrus Food Truck), maczanka po krakowsku w tradycyjnej bułce wodnej oraz gulasz z serc indyczych i kiełbasy lisieckiej, według przepisu Pawła Łukasika.Kraków - Małopolski Festiwal Smaku - tort (więcej…)

Czosnkowo czyli półfinał Małopolskiego Festiwalu Smaku w Starym Saczu

To był już ostatni półfinał Małopolskiego Festiwalu Smaku. W Starym Sączu, królowała przepyszna zupa czosnkowa, według przepisu Leszka Kawy. Gotowaliśmy też Parzybrodę i żur z kapustą charsznicką. Koleżanki blogerki przygotowały chyba z tonę przepysznych kanapek w różnych konfiguracjach, a koledzy blogerzy gęsią wątróbkę. Był też tort z okazji dziesięciolecia Festiwalu.Trzeba przyznać, że łezka się w oku kręci, na myśl, że przed nami już tylko finał w Krakowie. Ale za to dwudniowy! Zapraszamy 23-24 sierpnia na Plac Wolnica! (więcej…)

Baran po szczawnicku czyli półfinał Małopolskiego Festiwalu Smaku w Nowym Targu

W ostatnią niedzielę Małopolski Festiwal Smaku zagościł na rynku w Nowym Targu. Było, jak zawsze, gorąca, smacznie i wesoło. Niekwestionowanym królem imprezy został pieczony na rożnie baran po szczawnicku przygotowany przez panią Agnieszkę Niezgodę ze Szczawnicy. Choć do baraniny mam stosunek ambiwalentny, zdecydowanie polecam Wam spróbować barana ze Szczawnicy podczas finału Małopolskiego Festiwalu Smaku, który odbędzie się 23-23 sierpnia, na placu Wolnica w Krakowie.Nowy Targ - Małopolski Festiwal Smaku - sesja (więcej…)