wino

Sezon nie całkiem ogórkowy czyli widelcowe podsumowanie numer 37 – lipiec 2017

ogórki

(więcej…)

Im dalej w las tym coraz lepiej czyli Kanton dim sum house (zamknięte)

Właściwie to nie planowałam osobnego wpisu o Kantonie, bo wzmianki o nim pojawiały się już na blogu. Rekomendowaliśmy go również jako dobre miejsce na lunch. Poza tym mój stosunek do tego lokalu był od początku ambiwalentny i nie potrafiłam sobie wyrobić jednoznacznej opinii. Mimo wszystko, nie mogłam jednak pozostać obojętna na nowości w menu, o których co rusz informowali Facebooku. Chodziłam więc i próbowałam. Raz było lepiej, raz gorzej. Spaliłam sobie nawet kurtkę siadając zbyt blisko piecyka. 😉 Ale nawet  to mnie nie odstraszyło. Wsiąkłam w Kanton i zauważyłam, że coraz częściej  spacery planuje tak aby ich trasa przebiegała obok lokalu na Węgłowej.

Kraków - Kanton Dim Sum House - Ramen wieprzowo drobiowy (więcej…)

Smaki lata czyli widelcowe podsumowanie numer 36 – czerwiec/lipiec 2017

 Kraków - Sheraton Grand Kraków - smaki lata - widok z tarasu hotelu

(więcej…)

Kocham te kluchy czyli Ka udon bar

O otwarciu Ka udon bar informowaliśmy Was już na naszej stronie na Facebooku, gdyż po pierwszej wizycie chcieliśmy jak najszybciej podzielić się z Wami informacją o tym cudownym miejscu. Od otwarcia Ka udon bar minął już prawie miesiąc, a my trochę żałujemy, że byliśmy tam dopiero dwa razy. Dlatego wkrótce planujemy to nadrobić, Tymczasem chcielibyśmy przekazać Wam garść informacji na temat tego lokalu jak i nasze wrażenia z konsumpcji.

Kraków - Ka Udon Bar - Kakiage Udon (więcej…)

Jarmarki i bazary czyli widelcowe podsumowanie numer 35 – czerwiec 2017

Jarmark Świętojański

Jarmark Świętojański, fot. R. Słuszniak
Zdjęcie pochodzi z materiałów prasowych udostępnionych przez KBF.

(więcej…)

Wiosna to czy lato czyli widelcowe podsumowanie numer 34 – maj/czerwiec 2017

Kraków - Ka Udon Bar - Rakowicka - Karma

(więcej…)

Mięso górą czyli Cargo

Do Cargo przyciągnęło nas oczywiście mięso. Jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Ktoś doniósł, że już był i chce wrócić. Chętnie się więc przyłączyliśmy. W cztery osoby można już trochę zjeść i popróbować dań z rożnych sekcji menu. Jak zwykle obowiązywała zasada, że nie zamawiamy tych samych dań. Niby oczywiste, ale czasem niektórzy próbują się wyłamać. 😉 Co tu dużo mówić, sama czasem mam ochotę się wyłamać, kiedy ktoś przede mną zamówi moje upatrzone danie. Na szczęście tym razem obeszło się bez kłótni i dało się złożyć zamówienie na cztery rożne przystawki i dania główne.

Kraków - Cargo - tatar wołowy (więcej…)

Wyjątkowo winny maj czyli widelcowe podsumowanie numer 33 – maj 2017

(więcej…)

Majówka czyli widelcowe podsumowanie numer 32 – kwiecień/maj 2017

Kraków - Emil kręci lody - Rynek Podgórski

(więcej…)

Z miłości do mięsa czyli Meat&Go

Po półtora miesiąca prób trzymania diety, pomyśleliśmy, że coś nam się od życia należy i po pobieżeliśmy do Meat&Go. Ja chciałam jeszcze trzymać fason i zjeść jedną kanapkę na pół, ale Widelec powiedział, że nie ma szans, bo on po prostu musi zjeść całego Reubena. Co było robić, musiałam i ja zjeść całą kanapkę. Okazało się, że po tak długiej nieobecności w tym miejscu, nie jest to wcale trudne, bo te kanapki zjadają się właściwie nie wiadomo kiedy same. Ale co gorsza, okazało się, że część naszych czytelników jeszcze o Meat&Go nie słyszało! Fakt, pisaliśmy o nich w poście o kanapkach, kiedy z rozrzewnieniem wspominaliśmy obfitość wyboru w Stanach Zjednoczonych i w przewodniku dla mięsożerców, ale osobnego wpisu nigdy się nie doczekali. Czas to naprawić!Kraków - Tytano - Meat&Go - Reuben

(więcej…)