Gdzie z widelcem w Krakowie czyli Kalendarium (aktualizacja 28.06.2016)

Ostatnimi czasy pojawiło się w Internecie tyle informacji o zbliżających się kulinarnych wydarzeniach i inicjatywach w Krakowie, że powoli zaczynam się sama w tym gubić. Przegapiłam nawet jedne, bardzo ciekawe warsztaty. Aby to się nie powtórzyło, na potrzeby Was, czytelników, i swoje własne postanowiłam stworzyć kalendarium już ogłoszonych imprez w naszym mieście. Takich, które w ten czy inny sposób wiążą się z kulinariami. Postaram się ją też na bieżąco aktualizować. (więcej…)

W górach i na stepie czyli Widelec w Gruzji – relacji z podróży część trzecia

Choć niewątpliwie stolica Gruzji, Tbilisi, ma w sobie wiele uroku, a i czas spędzony na kwaterze u naszych ormiańskich gospodarzy wspominamy bardzo miło, to niewątpliwie najlepszym fragmentem wycieczki do Gruzji były wyjazdy w teren. Czy to w góry, czy to na step, nie można było narzekać na nudę i brak wrażeń. Nie zawsze wszystko przebiegało tak jak sobie zaplanowaliśmy, ale czyż nie w tym cały urok wyjazdów w nieznane?

Gruzja - Kazbegi - sklep z winem (więcej…)

Riesling jest nieobliczalny czyli Festiwal Rieslinga i szparagów w Restauracji Winiarni Klimaty Południa

Spośród wielu ciekawych winno-kulinarnych duetów  Riesling i szparagi stanowią dla mnie zestaw niemalże perfekcyjny. Prostota szparagów i harmonia Rieslingów sprawiają, że bez zbędnych dodatków można ich smakować jako danie niezwykle wykwintne. A kiedy za przyrządzanie tych pierwszych bierze się szef kuchni Klimatów Południa a za dobór tych drugich jeden z najlepszych znawców wina niemieckiego– sukces gwarantowany.

Kraków - Klimaty Południa - Festiwal szparagów i rieslinga - rozlewanie wina (więcej…)

Na pierogi czyli Krym Art & Grill

Do Krymu zrobiłam dwukrotne podejście. Najpierw na obiad wybrałam się sama. Nie było źle więc kolejnym razem zabrałam tez Widelca. Po pierwszej wizycie miałam mieszane uczucia, ale czułam też niedosyt, no bo ile może zjeść jedna (nawet bardzo głodna) osoba. Po drugiej wizycie, wiedziałam, że warto, choć najlepsze kąski trafiły się Widelcowi.

Kraków - Art&Grill Krym - manty z wołowiną i dynią (więcej…)

Piknikowy szał czyli widelcowe podsumowanie numer 11 – czerwiec 2016

Tak jak obiecywałam w poprzednim podsumowaniu, druga połowa czerwca będzie dużo bardziej gorąca. I nie mam tutaj (tylko) na myśli temperatury za oknem, a raczej ilość wydarzeń i nowych lokali, które będziecie mogli już w czerwcu odwiedzić. Powoli rusza Tytano, jeśli jednak chodzi o to przedsięwzięcie, to tylko przedsmak tego co będzie się działo w kolejnych miesiącach. Przed nami dwa festiwale food trucków i szereg imprez o piknikowych charakterze, w tym te najbardziej znane czyli Najedzeni Fest (mała i duża edycja) oraz Art & Food Bazar. Zapraszam do lektury, bo każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.Kraków - Plac Izaaka - Tajskie Lody

(więcej…)

Warsztaty grillowania czyli Okrasa w Ogrodzieńcu po raz drugi

Jakieś dwa tygodnie temu, po raz kolejny miałam przyjemność uczestniczyć w pokazie kulinarnym Karola Okrasy, który tym razem odbywał się w plenerze, na terenie hotelu Poziom 511 w Ogrodzieńcu. Tym razem tematem przewodnim spotkani był grill i potrawy, które można na nim szybko przygotować. A w kociołkach, pod okiem pomocników Karola, ochotnicy z publiczności przygotowywali zupy. Co tym razem przygotował dla nas Karol Okrasa? Były bataty z pomoćką (gzikiem), ryby (tradycyjnie łosoś w sianie), szybkie szaszłyki z karkówki oraz pasty i sałatki z bakłażana, pieczonej pietruszki i innych warzyw. Jeśli jesteście fanami Karola i lubicie oglądać go w telewizji, to polecam Wam wybrać się na kolejne z nim spotkania, które z pewnością się jeszcze w hotelu Poziom 511 odbędą. Karola Okrasa jest naprawdę fajnym gościem, a przy osobisty kontakcie jeszcze zyskuje. Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z tego spotkania.

Ogrodzieniec - Poziom 511 Design Hotel & Spa - POkaz kulinarny z Karolem Okrasą - szaszłyk (więcej…)

Jasna gwiazda Ruczaju czyli Pizza Muffin Truck

O tym przybytku wspominałam już kilkakrotnie na Facebooku, ale zdecydowanie zasłużyli sobie również na miejsce na blogu i na naszej mapie. Mowa o Pizza Muffin Truck, prawdziwiej perełce na gastronomicznej mapie Ruczaju, a zwłaszcza w okolicach kompleksu biurowego przy pętli Czerwone Maki. Zanim pojawili na trawniku przed biblioteką przy Chmieleńcu, stacjonowały już tam dwie ekipy oferujące propozycje na szybki lunch: Hindus Indian Food, któremu nie udało się dotąd podbić mojego serca (żołądka) oraz Ziemniaczki krakowskie (vel Ziemniaczki na Kazimierzu vel Potato Factory). Jeszcze przed nimi były tam niespecjalnie dobre burgery. Jednak dopiero pojawienie się ciężarówki z pizzą sprawiło, że chce mi się zjeść lunch w plenerze, tuż przy torach tramwajowych i wcale ruchliwej ulicy.

Kraków - Ruczaj - Chmieleniec - Pizza Muffin Truck (więcej…)

Ile można zjeść chinkali czyli Widelec zwiedza lokale gastronomiczne w Tbilisi – relacji z Gruzji część druga

W pierwszej części relacji z Gruzji mogliście przeczytać o domowym jedzeniu, które serwowali nam nasi ormiańscy gospodarze na kwaterze w Tbilisi. Dziś opowiem Wam o lokalach, które udało nam się odwiedzić w stolicy Gruzji. W Tbilisi spędziliśmy dwa całe dni i kilka wieczorów. Nie celowaliśmy w wyszukane restauracje, raczej staraliśmy się trafić do miejsc, w których stołują się Tbilisyjczycy. Część przybytków pokazał nam „przyjaciel od kurczaków’, a niektóre odkrywaliśmy już sami. Niestety nie udało nam się odwiedzić miejsca rekomendowanego przez naszych gospodarzy czyli Shemoikhede Genetsvale (koło Galaktioni Bridge), ale postaramy się to nadrobić przy kolejnej wizycie.

Gruzja - Tbilisi - wine road

(więcej…)

Ogródków czas czyli widelcowe podsumowanie numer 10 – maj/czerwiec 2016

Początek czerwca zapowiada się spokojnie, większe wydarzenia kulinarne będą miały miejsce w drugiej połowie miesiąca. Jest więc czas na wycieczki rowerowe i odwiedzanie starszych i tych nowszych food truck parków oraz lokali dysponujących ogródkami, w których tak przyjemnie spędza się ciepłe wiosenne wieczory. Do tych ostatnich dołączyło właśnie dziś Pino Garden, nowy lokal właścicieli Pino z placu Szczepańskiego. Więcej o nowościach w krakowskiej gastronomii przeczytacie w tekście poniżej.

Kraków - Błonia- Pino Garden - Wiślna - FArma (więcej…)

Wiosna w ogrodzie czyli prezentacja nowej karty w Hilton Garden Inn Kraków Airport

Kiedy wśród pięciu miejsc polecanych na lunch w Krakowie wymieniliśmy restaurację hotelu Hilton Garden Inn Krakow Airport, kilka osób zżymało się, że to nie Kraków, i co to w ogóle za pomysł, żeby wysyłać kogoś na lunch na lotnisko. Tymczasem, po ostatniej kolacji degustacyjnej, w której mieliśmy przyjemność uczestniczyć tydzień temu, jesteśmy jeszcze bardziej przekonani, że to restauracja godna polecenia nie tylko na lunch, ale i na kolację. Tym bardziej, że od centrum miasta dzieli ją tylko kilkanaście minut podróży pociągiem. Propozycje dań w wiosennej karcie, przygotowanej przez szefa kuchni, Miłosza Kowalskiego z zespołem, pełne są niecodziennych połączeń i często zaskakują formą podania nie tylko całej potrawy, ale i poszczególnych składników. Tak jak i podczas poprzedniej kolacji, nie raz zaskoczeni byliśmy smakiem i  mieliśmy problem z rozpoznaniem wszystkich składników danej potrawy, sprytnie przebranych w niecodzienne kolory i formy. Wierzymy, że szef kuchni jeszcze niejednym nas zaskoczy, a tymczasem zapraszamy Was do obejrzenia galerii zdjęć z kolacji.

Aperitif: Truskawki, szparagi z crudo i serem pecorino z truflą.

Kraków - Hotel Hilton Garden Inn Kraków Airport - prosciutto crudo, sery (więcej…)

Nowe miejsca na śniadanie czyli Blossom i Mo-ja

Raz na jakiś czas ogarnia nas śniadaniowa gorączka i polujemy wtedy na nowe ciekawe lokale mające w swojej ofercie zestawy śniadaniowe. Preferowane są oczywiście miejsca, gdzie śniadania można zjeść przez cały dzień, bo w weekendy czasem ciężko zebrać się z łóżka przed południem. A jeśłi już wstajemy wcześniej, to dlatego, że mamy coś na ten dzień zaplanowane do zrobienia i wtedy zazwyczaj śniadanie jemy w domu (bo szybciej, a i tak już jesteśmy spóźnieni. Znacie to? ;-)). Niestety, wciąż większość lokali kończy serwowanie oferty śniadaniowej za wcześnie. Inaczej jest w niedawno otwartej kawiarni Mo-ja Cafe przy Starowiślnej, w której śniadania serwowane są przez cały dzień. Do drugiego z opisywanych dziś miejsc, czyli zlokalizowanego przy Rakowickiej (na wysokości Uniwersytetu Ekonomicznego) Blossom, na śniadanie musicie udać się, niestety, przed południem. Ja ledwie zdążyłam i, dzięki miłemu panu zza baru, rzutem na taśmę zamówiłam śniadanie o 11:58.

Kraków - Blossom - śniadanie królewskie (więcej…)