Kraków

Śniadanie po amerykańsku czyli Jeff’s

Powiem szczerze: ze śniadaniami na mieście mamy problem. Po pierwsze dlatego, że w weekendy ciężko wygrzebać nam się z łóżka. Po drugie, jak twierdzi Widelec, ja przygotowuję doskonałe śniadania nawet „z niczego”, dlatego nie ma po co wychodzić z domu. Okoliczne źródła doniosły jednak, że w restauracji Jeff’s śniadania podaje się nawet do 22. Postanowiliśmy więc spróbować.

Jeff’s - karta (więcej…)

I znów we Francji czyli Zazie Bistro

Ten wpis miał być inny. Miało być smacznie i bardzo pozytywnie. A niestety było trochę inaczej. Ale po kolei.

Nauczeni doświadczeniem z zeszłego tygodnia zarezerwowaliśmy stolik na 16:30. Na miejsce dotarliśmy już o 16:15, ale obsługa chyba mocno sobie wzięła do serca godzinę rezerwacji bo karty dostaliśmy dopiero o 16:30. Przy zamawianiu okazało się, że niestety nie było ślimaków co bardzo zmartwiło Widelca, który jest wielkim fanem ślimaków na masełku. Musiał poprzestać więc na zupie cebulowej (9 PLN), wołowinie po burgundzku (27 PLN) i oczywiście crème brûlée (12 PLN). Można to wszystko wziąć w zestawie i zapłacić tylko 39 PLN, ale Widelcowi bardzo zależał na gratin do wołowiny, a w zestawie jest ona podawana z bagietką. Ja postanowiłam spróbować czegoś nowego więc zamówiłam vol-au-vent z krewetkami, mulami, fenkułem i cukinia w sosie winno-śmietanowym na Absyncie (21 PLN) i cassoulet (35 PLN). Dołączył do nas jeszcze nasz przyjaciel, który jako fan drobiu zamówił bagietkę z kurczakiem w sosie pomidorowym bez sosu pomidorowego, ale za to z dodatkowym ementalerem (16 PLN). Ale do bagietki jeszcze dojdziemy.

Zazie Bistro - Menu (więcej…)

Szybki powrót z Francji do Polski czyli Sąsiedzi

Jako, że najpierw chcieliśmy opisać na blogu nasze ulubione miejsca, które śmiało możemy polecić, w sobotę wybraliśmy się do Zazie Bistro. Gdzieś tam w głowie kołatała się myśl, że czytałam na stronie jednej z grup na Facebooku, że w Zazie ostatnio tłok, że trudno o miejsce, ale przecież nam zawsze udawało się zaleźć wolny stolik. Niestety nie tym razem. Owszem były wolne stoliki, ale wszystkie zarezerwowane. Dlatego do Zazie wrócimy za tydzień i tym razem postaramy się wcześniej o rezerwację.

Sąsiedzi - wejście

(więcej…)

Włoska obfitość czyli Trattoria Pergamin (Cichy Kącik)

Zlokalizowana tuż przy pętli na Cichym Kąciku Trattoria Pergamin to jedno z miejsc, które często odwiedzamy. Można tu przyjść spacerem wzdłuż Błoń, można podjechać samochodem, bo jest gdzie zaparkować. W cieplejszych miesiącach Trattoria kusi ulokowanym na dachu grillem z osobnym menu, w zimniejszych rozgrzewa aromatycznymi zupami. Jasne, ciepłe wnętrze, miła i profesjonalna obsługa a przede wszystkim pyszne jedzenie sprawiają, że do tego miejsca chce się wracać po więcej.

Trattori Pergamin - Menu

(więcej…)

Bunkier Cafe

To miejsce lubimy odwiedzać zwłaszcza w lecie kiedy do późnych godzin można przesiadywać w zadaszonym pół-ogródku przy Plantach. Zdarza nam się jednak odwiedzać je również w zimniejszych miesiącach. W ciągu dnia można tam wypić leniwą kawę i zjeść pyszne ciasto, których wybór różni się w zależności od dnia. Wieczorem Bunkier staje się gwarnym miejscem spotkań przy piwie czy drinku. Oprócz gorących i zimnych napojów (pyszna mrożona zielona herbata) oraz deserów Bunkier oferuje też kanapki, tosty i precle na ciepło.

(więcej…)

Love Krove czyli kochamy burgery (zamknięte)

To była nasza pierwsza wizyta w Love Krove od czasu przeprowadzki z Józefa na Brzozową. Ta długa nieobecność spowodowana była, na szczęście, nie jakością jedzenia, ale złą organizacją podczas naszej ostatniej wizyty w poprzedniej lokalizacji. Ci, którzy ją znali wiedzą, że poprzedni lokal nie dysponował zbyt dużą przestrzenią. Z trudem mieścił jakieś 4 stoliki. W tym właśnie miejscu zorganizowano pewnego wieczora wernisaż. Jeszcze przed ogłoszoną na plakacie godziną rozpoczęcia wydarzenia w lokalu pojawiła się dość spora grupa znajomych właścicieli wraz z dziećmi. Serwowano i popijano drinki w plastikowych kubkach, oglądano grafiki rozwieszone na ścianach. A wszystko to ponad głowami regularnych gości, którzy usiłowali w spokoju dokończyć zamówione posiłki.

(więcej…)

Foodstock w Fabryce

W ostatnich miesiącach mijającego roku, dwukrotnie mieliśmy szansę uczestniczyć w wydarzeniu kulinarnym o nazwie Fabryka Smacznej Kuchni: Foodstock zorganizowanym w klubie Fabryka na Zabłociu. Pierwszy Foodstock, jesienny odbył się 27 października cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem pomimo deszczowej, jesiennej pogody. W Świątecznym Foostocku i Kiermaszu wzięły już udział prawdziwe tłumy i o miejsce stojące, nie mówiąc już o siedzącym było naprawdę ciężko.

(więcej…)