Niedziela z samosą czyli spotkanie blogerów krakowskich z kuchnią Indii w restauracji Ganesh

W ostatnią niedzielę miałam niewątpliwą przyjemność uczestniczyć w warsztatach kuchni indyjskiej w restauracji Ganesh, zorganizowanych dzięki Ulli, autorce bloga Kuchnia na wzgórzu. Warsztaty poprowadził właściciel sieci restauracji Ganesh, pan Tapinder Sharma, który wraz z kucharzem ze swojej restauracji zaprezentował nam jak przygotowuje się specjały kuchni indyjskiej w Ganeshu.warsztatykuchniindyjskiej28

Podczas warsztatów mieliśmy możliwość przygotowania wegetariańskiej samosy (z ziemniakami i groszkiem), chlebka naan, a także spróbować, przyrządzonego na naszych oczach, kurczaka w sosie szpinakowym. O ile sklejanie samos okazało się być całkiem proste, to „wałkowanie” ciasta na naan poprzez przerzucanie go w dłoniach było już większym wyzwaniem. Mnie na pomoc przyszedł kucharz z Ganesha dlatego mój naan był idealny!warsztatykuchniindyjskiej7 warsztatykuchniindyjskiej5 warsztatykuchniindyjskiej3 warsztatykuchniindyjskiej13

Pan Tapinder zdradził nam również sekret smaku potraw przygotowanych w Ganeshu. Większość dań doprawianych jest, oprócz innych przypraw, chat masalą, indyjską „vegetą”, której niestety próżno szukać w polskich sklepach (w Kuchniach Świata nigdy o niej nie słyszeli). My już pracujemy nad jej sprowadzeniem. 🙂warsztatykuchniindyjskiej15 warsztatykuchniindyjskiej29 warsztatykuchniindyjskiej6

Oprócz przygotowywania i kosztowania indyjskich smakołyków, mogliśmy też usłyszeć o tym jak powstawał Ganesh w Krakowie, a także poznać parę ciekawostek z życia jego właściciela. Pan Tapinder zdradził nam, że już za trzy tygodnie menu restauracji Ganesh zostanie odświeżone i w karcie znajdą się pozycje obejmujące całe dania (mięso/paneer+ryż/chleb). Będą one bardziej atrakcyjne cenowo niż zamawiane osobno dania i dodatki.warsztatykuchniindyjskiej4 warsztatykuchniindyjskiej2

Na koniec spotkania czekały na nas niespodzianki. Pierwszą była możliwość zrobienia sobie tatuażu z henny, która ucieszyła głównie żeńską część blogerów. Drugą, był zestaw przypraw użytych do przyprawiania sosu szpinakowego. Nie wiem jak reszta towarzystwa, ale ja przepisy z Ganesha na pewno wykorzystam w najbliższym czasie. Może samosy zamiast pączków na Tłusty Czwartek?warsztatykuchniindyjskiej19

warsztatykuchniindyjskiej8 warsztatykuchniindyjskiej30 warsztatykuchniindyjskiej27 warsztatykuchniindyjskiej26 warsztatykuchniindyjskiej25 warsztatykuchniindyjskiej24 warsztatykuchniindyjskiej23 warsztatykuchniindyjskiej22 warsztatykuchniindyjskiej21 warsztatykuchniindyjskiej20 warsztatykuchniindyjskiej18 warsztatykuchniindyjskiej17 warsztatykuchniindyjskiej16 warsztatykuchniindyjskiej14 warsztatykuchniindyjskiej12 warsztatykuchniindyjskiej11 warsztatykuchniindyjskiej10 warsztatykuchniindyjskiej9

Podziel się na
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter