Wyniki wyszukiwania dla: najedzeni fest

Latino na Tomasza czyli Chorizo (ZAMKNIĘTE)

Wiecie czego najbardziej mi brakuje po powrocie z Hiszpanii? Oczywiście świeżych ryb i owoców morza. Aromatycznych serów i szynki serrano. Ale najbardziej brakuje mi chorizo, które mimo iż łatwe w transporcie i przechowywaniu, do Polski dociera w wyjątkowo małych ilościach. Dlatego też, w naszych warunkach, najlepiej chorizo zrobić samemu. Jak smakuje takie domowe chorizo, przygotowane na  sposób argentyński, przekonać się możecie w małym lokalu przy Tomasza, który swoją nazwę zawdzięcza właśnie tej wielbionej przeze mnie kiełbasce.

Chorizo - Kraków - choripan

(więcej…)

Pod Mohikaninem i okolice czyli Pan Kumpir, Jako Tako i Curry Up.

Niektóre inicjatywy kulinarne pojawiają się i znikają tak szybko, że zanim uda mi się o nich napisać, jest już po nich. Właśnie wczoraj usłyszałam, że ze Skweru Judah (zwanego też placykiem pod Mohikaninem czy też placykiem Hipstera) zniknęła budka z polskim taco, Jako Tako, a pojawiło się stoisko z kominkowymi ciachami. Tacosów udało nam się kiedyś spróbować, ale na kolana nas nie powaliły. To z kurczakiem było trochę mdłe. Znacznie bardziej smakowało nam wyraziste taco z podsmażaną kiełbaską (13 PLN za zestaw dwóch tacos), choć przed konsumpcją takie połączenie wzbudzało we mnie pewne opory. Wydawało mi się być za daleką posuniętą ideą kuchni fusion. Kraków - Jako Tako - taco z kurczakiem i kiełbasą (więcej…)

Złotnicka świnia i żabnica czyli wieczór w studio Twój Kucharz

To był niezwykle intensywny weekend. W sobotę przygotowywaliśmy pizzę ze Szromem w Oświęcimiu, w niedzielę degustowaliśmy różnorakie dania i wino na Najedzeni Fest, a w poniedziałek, na ukoronowanie weekendu (wiem, wiem, że to już następny tydzień), spotkaliśmy się w studio Twój Kucharz aby wspólnie pogotować, napić się wina, pośmiać i porozmawiać.Kraków - Twój Kucharz - Szromu - Najedzeni Fest (więcej…)

Kolacja z Grouponem czyli Ramen Girl (zamknięte)

Przyznaję otwarcie, nigdy nie byłam w Yellow Dog. Owszem, mieliśmy okazję próbować ich dań na Foodstocku (raczej porażka) i Najedzonych (pyszne!), ale decyzja o zamknięciu lokalu (i uczuciowe rozterki w tle) jakoś specjalnie nas nie poruszyła. Do nowo otwartego lokalu, Ramen Girl of Yellow Dog, też nam jakoś spieszno nie było. Po przestudiowaniu menu, nie byłam pewna czy takie smaki w ogóle przypadną do gustu dość konserwatywnemu Widelcowi. I nawet planowałam się tam wybrać z kimś innym. Aż tu oferta Ramen Girl pojawiła się na Grouponie (sześciodaniowa kolacja degustacyjna dla dwóch osób z lampką wina za 99 PLN). Postanowiliśmy zaryzykować i spróbować.Kraków - Ramen Girl of Yellow Dog - Czarny Ramen (więcej…)

Domowo i bezglutenowo czyli Leniwe Kopytko (zamknięte)

Dziś będzie o lokalu, do którego pewnie bym nie zajrzał gdyby nie rekomendacja znajomego i konieczność przejścia na dietę bezglutenową mojej przyjaciółki. Wszystkich bezglutenowców, tych z przymusu i wyboru, bardzo szanuję, ale dla mnie dieta bezglutenowa byłaby najgorszą pod słońcem karą jaka mogłaby mnie spotkać. Nie straszny mi świat bez słodyczy i czekolady, ale świat bez pszenicy? Bez rosnącego w rękach ciasta drożdżowego? To nie dla mnie.Kraków - Leniwe Kopytko - okładka menu (więcej…)

Niecodzienne smaki czyli śniadanie w Hamsie

Widelec w weekendy lubi się wyspać, stąd też stosunkowo niewielka ilość wpisów „śniadaniowych” na blogu. Kiedy jesteśmy gotowi do wyjścia to a) większość lokali nie serwuje już śniadań (zawsze można jednak się poratować Momentem); b) ja mam ochotę już raczej na lunch, bo śniadanie zjadłam kilka godzin wcześniej. Dlatego kiedy Widelec proponuje wyjście na śniadanie, łapię okazję za nogi i już nie puszczam!Kraków - Hamsa - Israeli - szakszuka z bliska

(więcej…)

Ach ta baranina czyli Samarkand (zamknięte)

Ostatnimi czasy nowe lokale w Krakowie wyrastają jak grzyby pod deszczu. Mamy już restaurację tajwańską, bałkańską, a także nowy lokal z kuchnią francuską. Nas jednak najbardziej zaciekawiła restauracja prezentująca kuchnię kraju, o którym rzadko słyszymy w wiadomościach: Samarkand z kuchnią uzbecką.Kraków - Restauracja uzbecka Samarkand - Tandir - baranina po uzbecku (więcej…)

Z widelcem bez Widelca czyli drugi spacer po mieście

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze dotyczące pierwszego wpisu spacerowego. Zmotywowały mnie do kontynuowania tego cyklu i bardzo ucieszyły Widelca, który dzięki temu ma czas aby poświęcić się znów szybownictwu. Pojawiły się uwagi aby we wpisach spacerowych opisywać maksimum dwa miejsca, ale za to dokładniej. Niestety jest to niewykonalne dopóki na spacery chodzę sama. Spacery pozostaną raczej formą rozpoznania „co w trawie piszczy”. Ale jeśli któreś miejsce szczególnie mi się spodoba, z pewnością wrócimy do niego w większym gronie i opiszemy dokładniej.Kraków - Eko Bazar - Kiermasz Wielkanocny - Bałkanica - Brasserie Sztuka (więcej…)

Co w trawie piszczy czyli zwiedzamy nowe lokale wokół Rynku

Dzisiaj chcę zabrać Was nas spacer dookoła Rynku aby przedstawić Wam kilka miejsc, które ostatnio pojawiły się na kulinarnej mapie Krakowa. Nowych lokali przybywa jak grzybów po deszczu (ku naszej wielkiej radości) i nie nadążamy ich wszystkich odwiedzać. Dlatego dziś, korzystając z pięknej pogody i większej ilości wolnego czasu  (Widelec na kolonii 😉 ), postanowiłam zajrzeć tu i tam, i spróbować co nieco.Kraków - spacer - nowe lokale (więcej…)