Niecodzienne smaki czyli śniadanie w Hamsie

Widelec w weekendy lubi się wyspać, stąd też stosunkowo niewielka ilość wpisów „śniadaniowych” na blogu. Kiedy jesteśmy gotowi do wyjścia to a) większość lokali nie serwuje już śniadań (zawsze można jednak się poratować Momentem); b) ja mam ochotę już raczej na lunch, bo śniadanie zjadłam kilka godzin wcześniej. Dlatego kiedy Widelec proponuje wyjście na śniadanie, łapię okazję za nogi i już nie puszczam!Kraków - Hamsa - Israeli - szakszuka z bliska

Na fali ostatniej wizyty w orientalnej Szeherezadzie, mieliśmy ochotę na jakieś mniej konwencjonalne śniadanie, odbiegające od europejskich przyzwyczajeń. Niestety w Krakowie nie ma lokalu, w którym serwowano by marokańskie naleśniki, których smak z rozrzewnieniem wspominam od czasu naszej wizyty w Maroku. Dlatego wybór padł na Hamsę.Kamsa - Kraków - sala

W jasnych i zielonych wnętrzach Hamsy w ogóle nie było czuć zimy, która tego roku szczególnie nam może nie doskwiera, ale akurat tego dnia na polu było buro i ponuro. Tak się składa, że jak do tej pory nie mieliśmy okazji odwiedzić Hamsy w jej lokalu. Próbowaliśmy za to serwowanych przez nich dań na kilku edycjach Najedzeni Fest i podczas akcji Hipster Food w zabierzowskim Business Parku. Wrażenia były i lepsze i gorsze, ale ten typ kuchni (izraelska i bliskowschodnia) zdecydowanie cały czas nas przyciąga. Kamsa - Kraków - podkładka

Śniadania w Hamsie są serwowane od 11 do 13. W śniadaniowym menu możecie znaleźć kilka wersji szakszuki (od 16,20 PLN), śniadanie jerozolimskie (16,80 PLN) i śniadanie telawiwskie (16,80 PLN – na słodko). Każdy zestaw zawiera kawę, herbatę lub sok pomarańczowy. My zdecydowaliśmy się na szakszukę w wersji podstawowej i śniadanie jerozolimskie. Każdy z ciepłym chlebkiem laffa.Kamsa - Kraków - śniadanie jerozolimskie - jajka - tahini - ser labneh - olwiki

Kraków - Hamsa - Israeli - Shakshuka

Kamsa - Kraków - śniadanie jerozolimskie - kawa z mlekiem

Szakszuka to sadzone jajko, duszone w pomidorach z cebulą i papryką, z dodatkiem aromatycznych przypraw. Oprócz tego w zestawie Widelca znalazło się tez masło i sos tahini oraz oczywiście chleb laffa. Śniadanie jerozolimskie to jajka sadzone, jajecznica lub omlet oraz tahini, robiony z jogurtu ser labneh, oliwki i sałatka. Kamsa - Kraków - sałatka

Kraków - Hamsa - Israeli - szakszuka, tahini, masło

Kraków - Hamsa - Israeli - chleb laffa

Widelcowi, choć on raczej woli jajka podane bardziej klasycznie (po europejsku), a do papryki ma podejście ambiwalentne, szakszuka przypadła do gustu. Nie miał do niej większych zastrzeżeń. Nie do końca polubił sos tahini (Nie lubię sezamu!), za to chętnie częstował się labneh z mojego zestawu. Wcale mu się nie dziwie, był naprawdę przepyszny. Tak jak i chleb laffa. Zastrzeżenia można za to mieć do jakości oliwek, które nie przypominały mięsistych oliwek z Izraela, których miałam okazje próbować w czasach kiedy udzielałam się przy organizacji Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie. Niestety jeszcze nie miałam okazji Izraela odwiedzić.Kamsa - Kraków - wnętrze

Podsumowując, ze śniadania w Hamsie byliśmy stosunkowo zadowoleni. Było lekkie, smaczne i dające siły na niedzielny spacer po Kazimierzu. A przestudiowanie menu zachęciło nas by do Hamsy powrócić, tym razem na obiad czy kolację. A wtedy na pewno o tym napiszemy.Kraków - Hamsa - Israeli - menu

Śniadanie dla dwóch osób, po którym szybko przyjdzie ochota na lunch/obiad: 32,60 PLN.

MENU

Hamsa, ul. Szeroka 2 / Miodowa 41, Kraków.

Hamsa Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Podziel się na
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter