Testujemy serwis Foodpanda czyli zamówienie z Edo

Serwis foodpanda.pl zaprosił nas do przetestowania oferowanych przez nich usług w zakresie zamawiania przez Internet. Ponieważ kochamy i jedzenie, i Internet ofertę zaakceptowaliśmy i tak Foodpanda zasponsorowała nam dzisiejszą kolację.Kraków - Foodpanda - screen

Nad wyborem restauracji nie zastanawialiśmy się długo. Padło na Edo, które do tej pory omijaliśmy z powodu dość wysokich cen i horrendalnej opłacie za dowóz w wysokości 20 PLN. Ale dziś postanowiliśmy zaszaleć. No może nie aż tak bardzo bo ostatnio staramy się trzymać dietę 😉

Odpaliliśmy Foodpandę i zamawiamy. Menu jest proste i czytelne. Stawiamy na zupę Tom Yum Gung z krewetkami (16 PLN), Maguro Tataki z Anchovies (28 PLN) i zestaw sushi Midium Nigri (8 sztuk za 52 PLN). Do zamówienia doliczają nam 20 PLN za dowóz i 3,70 PLN za pojemnik.

Niestety aby zamówić przez foodpanda.pl, musimy się w serwisie zarejestrować. Rejestracji unikamy jak ognia, bo mamy już wystarczająco dużo spamu na skrzynkach mailowych, ale cóż zrobić. Rejestruję się i składam zamówienie. Zostało jeszcze tylko zapłacić. Do wyboru mam gotówkę albo PayU. Wybieramy opcję „Płacę z Alior Bankiem”  i dokonujemy przelewu. Niestety po dokonaniu transakcji, nie zostajemy przekierowani, do czego przyzwyczaiły nas inne tego typu serwisy, z powrotem na stronę foodpanda.pl, ale pozostajemy na stronie banku. A gdzie jakieś potwierdzenie złożenia zamówienia? Chwila konsternacji, i w momencie gdy chcemy już dzwonić na infolinię, przychodzi potwierdzenie mailem. A więc wszystko jest ok. Dopiero po kolacji Widelec zauważył, że potwierdzenia i informację o przewidywanym czasie oczekiwania dostał też w wiadomości SMS. edo9

Na jedzenie mieliśmy czekać około godziny. Jednak dzwonek domofonu rozległ się już po 20 minutach. Trochę za szybko, nawet jeśli wziąć pod uwagę fakt, że Edo znajduje się zaledwie kilka ulic od naszego miejsca zamieszkania (remont zmusił nas do chwilowego opuszczenia Dębnik). Nasze zamówienie przedstawia się całkiem zachęcająco. I już zabieramy się do jedzenia, kiedy okazuje się ,że każde z nas ma ochotę na zupę, a żadne na sushi. To się dogadaliśmy!

Postanawiamy więc, że podzielimy się wszystkim po połowie. Zaczynamy od pięknie różowego opiekanego tuńczyka z anchois i sosem Toza-su vinegar. Wygląda pięknie, ale jak dla mnie smakuje głownie sosem sojowym. A może moje kubki smakowe nie dostatecznie są wyczulone na wyrafinowane azjatyckie smaki? Widelec rezygnuje ze swojej porcji tuńczyka i przechodzimy do zupy.

edo13

To bardzo ostra wersja Tom Yum. Nawet mleczko kokosowe jej nie łagodzi. Jest delikatnie kwaśna. W zupie pływa groszek, krewetki liście kaffiru. Nie jest to może najlepsza Tom Yum w moim życiu, ale nie żałuję zamówienia.edo3

I wreszcie sushi. Ogromne apetyczne porcje. Znawca susi nie jestem, ale to z Edo bardzo mi smakuje. Zarówno w wersji ze śledziem i rybą maślaną. Ogromna krewetkę oddaję Widelcowi i już za chwilę żadne z nas nie pamięta, że tak naprawdę nie mieliśmy ochoty na sushi. edo1

Czy zamówię jeszcze raz przez foopanda.pl? Pewnie tak, bo konto już mam, choć przydałaby się opcja płacenia kartą kredytową bądź Paypalem. Czy zamówię jeszcze raz z Edo? Na pewno nie bo dodatkowe opłaty w wysokości 23,70 przy bardzo wysokich cenach dań to dużo. Czy wybierzemy się kiedyś do Edo? Niewykluczone.edo12

Przystawka, zupa i zestaw sushi to wydatek rzędu 120 PLN. Sporo.

MENU

Edo Fusion, ul. Miodowa 8, Kraków
Edo Fusion Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato