Grecja na telefon czyli Hellada (zamknięte)

Trochę z lenistwa, trochę z braku czasu ostatnio skusiliśmy się znowu na zamówienie jedzenia do domu. Aby wprowadzić trochę urozmaicenia tym razem nie zamawialiśmy przez pizzaportal.pl, ale przez podobna stronę, która, moim zdaniem, oferuje trochę bardziej zróżnicowany wybór restauracji, pyszne.pl. Nasz wybór padł na greckie smaki z restauracji Hellada, która od lat mieści się przy ulicy Królewskiej. Mimo, że przez długi czas mieszkałam w tej okolicy nigdy nie miałam okazji tam zajrzeć. Dlaczego więc nie spróbować teraz? Do zamówienia z Hellady zachęcało blisko 300 pozytywnych komentarzy na pyszne.pl. Później dopiero zorientowałam się, że większość z komentujących osób zamawiała pizzę.

Przewidywany czas dostarczenia zamówienia został określony na 90 minut. Dużo. Zwłaszcza  że byliśmy już bardzo głodni. Na szczęście restauracji udało się dostarczyć nasze zamówienie 15 minut wcześniej. Zaczęliśmy do zupy Psarosoupa (9 PLN). Według opisu miała to być: „gęsta zupa rybna z owocami morza i warzywami”. Zupa nie była ani gęsta, ani rybna. Nie była niesmaczna, pływały w niej warzywa i owoce morza. Jednak była też zdecydowanie niedoprawiona. W Krakowie można zjeść dużo lepsze zupy rybne, na przykład w Horai.

Kraków – Hellada - Psarosoupa

Zamówiliśmy też przystawkę – Arni tou chef czyli plastry pieczonej jagnięciny z bakłażanem (19 PLN). Jagnięcinę zamawiałam głównie z myślą o Widelcu, który jest jej wielkim fanem. Plastry mięsa i bakłażanów przełożone były ostra serową pastą. I mi ta pasta smakowała najbardziej z całego dania. Jagnięcina była dla mnie całkowicie niejadalna. Widelec tymczasem zjadł samo mięso, choć bez zachwytu, a pasty i bakłażana nie ruszył. Ta przystawka była chyba najgorsza z całego zamówienia.Kraków – Hellada - Arni tou chef - jagnięcina z bakłażanem

Jako dania główne zamówiłam dorsza Bacaliaros Santorinis z favą i suszonymi pomidorami (29 PLN) oraz Psanoferi czyli grillowana polędwiczkę wieprzową z musztardą z pigwy (25). Z tego wszystkiego najbardziej smakowała nam musztarda z pigwy i fava. Suszonego pomidora znaleźliśmy aż jeden kawałek I Widelec w sumie myślał, że to śliwka. Ziemniaki były w części niedogotowane (polędwiczka miała zresztą być podana z frytkami). Kraków – Hellada - Psaronefri - polędwiczka wieprzowa z musztarda z pigwy

W sałatkach królował koperek, który lubimy, ale nie do wszystkiego. Warzywa były świeże, lecz papryka wyglądała jak by ktoś ja rozrywał palcami z braku noża. Mięso i ryba były w porządku i tylko tyle. Musze przyznać, że trochę byliśmy tą grecką kolacja rozczarowani.Kraków – Hellada - Bacaliaros - dorsz z musem czosnkowym

Porcje w Helladzie są spore i można się spokojnie najeść samym daniem głównym  Jednak smak potraw pozostawia wiele do życzenia. Zwłaszcza, że nie są to dania tanie. Może popełniliśmy błąd i powinniśmy zamówić polecaną przez wszystkich pizzę? Ale przecież nie pizzą Grecja stoi… W Helladzie już raczej nic nie zamówimy. A pizzę wolimy jeść w Pizzerii Garden na Dębnikach.

82 PLN za przystawki i dania główne dla dwóch osób to znacznie za dużo biorąc pod uwagę jakość dań.

MENU

Hellada, ul. Królewska 55, Kraków

Hellada Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato